Wokół dietoterapii w chorobach neurologicznych i psychiatrycznych narosły dwa skrajne, równie szkodliwe obozy. Pierwszy
z nich, zakorzeniony w tzw. medycynie alternatywnej, obiecuje cuda – twierdzi, że sokiem z selera lub radykalną głodówką można cofnąć stwardnienie rozsiane albo wyleczyć głęboką depresję. Drugi obóz, reprezentowany przez ortodoksyjne,
nieco przestarzałe podejście akademickie, traktuje talerz pacjenta jak nieistotny szczegół, ograniczając leczenie wyłącznie
do recepty i sali operacyjnej.

Gdzie w tym wszystkim leży prawda? Odpowiedź przynosi nowoczesna nauka, która jasno definiuje pozycję żywienia: dietoterapia nie jest alternatywą dla medycyny – jest jej pełnoprawnym, komplementarnym (uzupełniającym) filarem.

Mózg nie funkcjonuje w próżni. Jest najbardziej energochłonnym i metabolicznie wrażliwym narządem naszego ciała.
Czas przestać traktować dietę jako „styl życia”, a zacząć postrzegać ją jako biochemiczne wsparcie farmakoterapii.

1. Neuropsychiatria żywieniowa: Nowa era w medycynie

Przez lata panowało przekonanie, że psychiatria i neurologia to dziedziny odseparowane od metabolizmu i układu pokarmowego. Ten paradygmat runął. Zespół pod przewodnictwem dr Marxa w 2017 roku opublikował przełomowy przegląd literatury pięciu elektronicznych baz danych, w którym priorytetowo potraktowano wyniki przeglądów systematycznych, znaczących badań klinicznych i obserwacyjnych oraz metaanaliz. Wynika z niego jednoznacznie: stan odżywienia pacjenta ma bezpośredni, mierzalny wpływ na patofizjologię zaburzeń psychicznych i neurologicznych.

Naukowcy wskazują, że odpowiednio skomponowana dieta oddziałuje na kluczowe procesy w układzie nerwowym poprzez:

  • Redukcję przewlekłego stanu zapalnego (neurozapalenia).
  • Zmniejszanie stresu oksydacyjnego, który niszczy neurony.
  • Modulację plastyczności mózgu (neuroplastyczności).

Dietoterapia komplementarna nie polega na rezygnacji z leków od psychiatry czy neurologa. Wręcz przeciwnie. Polega
na stworzeniu takiego środowiska biochemicznego w organizmie, aby te leki miały szansę zadziałać z maksymalną skutecznością.

2. Dowód kliniczny: Badanie SMILES

Jeśli ktoś uważa, że zmiana diety to jedynie „wspomaganie dobrego samopoczucia”, powinien zapoznać się z badaniem SMILES (Jacka i in., 2017). Było to pierwsze w historii rygorystyczne badanie z randomizacją i grupą kontrolną, które oceniało wpływ modyfikacji żywieniowych na pacjentów z ciężką depresją.

Przez 12 tygodni jedna grupa pacjentów kontynuowała standardowe leczenie, a druga dodatkowo przeszła pod opiekę dietetyka klinicznego, wdrażając model diety śródziemnomorskiej bogatej w warzywa, strączki, pełne ziarna, ryby i oliwę
z oliwek.

Wynik?32.3% pacjentów z grupy dietetycznej osiągnęło całkowitą remisję kliniczną depresji, w porównaniu
do zaledwie 8% w grupie otrzymującej wyłącznie standardowe wsparcie społeczne.

To badanie bezpowrotnie zamknęło dyskusję o tym, czy jedzenie ma znaczenie w terapii zaburzeń nastroju.
Ma – i to mierzalne.

3. Oś jelito-mózg, czyli biochemiczna autostrada

Jak to możliwe, że to, co ląduje w żołądku, zmienia strukturę naszych myśli i reakcji neurologicznych? Odpowiedzią jest oś jelitowo-mózgowa. Profesor John Cryan w swoim przeglądzie na łamach Physiological Reviews (2019) opisał mechanizmy tej fascynującej komunikacji.

Jelita i mózg rozmawiają ze sobą bez przerwy za pomocą nerwu błędnego, układu odpornościowego oraz cząsteczek sygnałowych produkowanych przez mikrobiotę jelitową.

  • Neuroprzekaźniki: To w jelitach, przy udziale bakterii, powstają prekursory do produkcji serotoniny (hormonu szczęścia) czy GABA (kwasu gamma-aminomasłowego, który wycisza układ nerwowy).
  • Bariera krew-mózg: Nieprawidłowa, wysokoprzetworzona dieta prowadzi do tzw. dysbiozy i nieszczelności bariery jelitowej. W konsekwencji toksyny bakteryjne przedostają się do krwiobiegu, a stamtąd mogą przenikać przez barierę krew-mózg, wywołując neurozapalenie – proces leżący u podłoża m.in. mgły mózgowej, stanów lękowych czy chorób neurodegeneracyjnych.

4. Ochrona przed czasem: Jak dieta MIND ratuje neurony

Medycyna komplementarna w neurologii to także potężna tarcza antyoksydacyjna i neuroprotekcyjna. Doskonałym tego przykładem są badania dr Marthy Clare Morris (2015) nad dietą MIND (połączeniem modelu śródziemnomorskiego i diety DASH).

Choroba Alzheimera i inne formy demencji rozwijają się w utajeniu przez dziesięciolecia. Badania Morris wykazały, że osoby, które ściśle przestrzegały protokołu żywieniowego MIND (bogatego w zielone warzywa liściaste, owoce jagodowe, orzechy
i oliwę), obniżyły ryzyko zachorowania na Alzheimera o 53%. Co więcej, nawet ci, którzy przestrzegali jej tylko połowicznie, odnotowali spadek ryzyka o około 35%.

Wprowadzenie neurodietetyki do codzienności pacjenta geriatrycznego to dosłowne kupowanie czasu dla jego neuronów
i spowalnianie odkładania się toksycznego beta-amyloidu w mózgu.

5. Gdy dieta staje się lekiem z wyboru

Najlepszym dowodem na to, że żywienie nie jest domeną szarlatanów, lecz twardej nauki, jest neurologia pediatryczna.
Jak wskazuje prestiżowy przegląd bazujący na metodologii Cochrane (Martin McGill i in., 2018), dieta ketogenna jest oficjalnym, szpitalnym standardem medycznym w leczeniu padaczki lekoopornej u dzieci.

W tym przypadku zmiana paliwa dla mózgu – z glukozy na ciała ketonowe – drastycznie zmienia bioenergetykę neuronów, stabilizuje ich błony komórkowe i zmniejsza częstotliwość wyładowań padaczkowych tam, gdzie najnowocześniejsze leki zawiodły. Skoro medycyna akademicka przepisuje dietę na receptę w szpitalach, to ignorowanie wpływu żywienia w innych jednostkach neurologicznych jest błędem w sztuce.

Podsumowanie: Kodeks nowoczesnego terapeuty

Medycyna alternatywna żeruje na strachu i oferuje fałszywą nadzieję, każąc pacjentom wybierać: „Albo chemia, albo natura”. Medycyna komplementarna mówi: „Weźmy to, co najlepsze z farmakoterapii i połączmy to z biologicznym wsparciem, jakie daje celowana dietoterapia”.

Jako specjaliści i pacjenci musimy wyjść z redukcjonistycznego myślenia. Dieta w chorobach układu nerwowego nie zastępuje neurologa ani psychiatry. Ona sprawia, że organizm pacjenta – na poziomie komórkowym, mitochondrialnym
i synaptycznym – zyskuje realną, fizyczną siłę, by podjąć walkę z chorobą. I na to mamy twarde, naukowe dowody.

Literatura:

  1. Marx W, Moseley G, Berk M, Jacka F. Nutritional psychiatry: the present state of the evidence. Proc Nutr Soc. 2017
  2. Jacka FN, O’Neil A, Opie R, Itsiopoulos C, Cotton S, Mohebbi M, Castle D, Dash S, Mihalopoulos C, Chatterton ML, Brazionis L, Dean OM, Hodge AM, Berk M. A randomised controlled trial of dietary improvement for adults with major depression (the 'SMILES’ trial). BMC Med. 2017
  3. Cryan JF, O’Riordan KJ, Cowan CSM, Sandhu KV, Bastiaanssen TFS, Boehme M, Codagnone MG, Cussotto S, Fulling C, Golubeva AV, Guzzetta KE, Jaggar M, Long-Smith CM, Lyte JM, Martin JA, Molinero-Perez A, Moloney G, Morelli E, Morillas E, O’Connor R, Cruz-Pereira JS, Peterson VL, Rea K, Ritz NL, Sherwin E, Spichak S, Teichman EM, van de Wouw M, Ventura-Silva AP, Wallace-Fitzsimons SE, Hyland N, Clarke G, Dinan TG. The Microbiota-Gut-Brain Axis. Physiol Rev. 2019
  4. Morris MC, Tangney CC, Wang Y, Sacks FM, Bennett DA, Aggarwal NT. MIND diet associated with reduced incidence of Alzheimer’s disease. Alzheimers Dement. 2015
  5.  Martin-McGill KJ, Bresnahan R, Levy RG, Cooper PN. Ketogenic diets for drug-resistant epilepsy. Cochrane Database Syst Rev. 2020